Koniec z przeklejaniem.
Najdroższa rzecz w firmie to człowiek przepisujący dane z jednego systemu do drugiego. Budujemy panele, automatyzacje i integracje, które robią to za niego - i zwracają się szybciej, niż się spodziewacie.
Dla kogo
Najczęściej trafiają do nas trzy sytuacje.
Twoje narzędzia nie gadają ze sobą
Sklep osobno, magazyn osobno, księgowość jeszcze gdzie indziej. Spinamy je tak, żeby dane szły same.
Firma działa na arkuszach
Excel, który rozrósł się w system operacyjny firmy. Przenosimy go do panelu, w którym da się pracować kilkorgu naraz.
Potrzebujesz czegoś, czego nie ma
Kalkulator, konfigurator, panel dla klientów, wewnętrzny obieg dokumentów. Piszemy pod konkretny proces.
Zakres
Co dokładnie dostajesz
Bez gwiazdek i bez „w zależności od potrzeb”. To lista rzeczy, które robimy w ramach standardowej współpracy.
- Rozpisanie procesu, który ma zostać zautomatyzowany - z osobami, które go dziś wykonują
- Aplikacje webowe i panele wewnętrzne z podziałem na role i uprawnienia
- Integracje przez API: ERP, CRM, systemy księgowe, bramki płatności, kurierzy
- Automatyzacje: powiadomienia, raporty cykliczne, synchronizacja danych
- Import i porządkowanie danych z arkuszy i starych systemów
- Dokumentacja i szkolenie zespołu, który ma z tego korzystać
- Monitoring i reagowanie, gdy coś przestanie działać
Jak to robimy
Cztery kroki, zero niespodzianek.
- 01
Mapa procesu
Siadamy z osobami, które ten proces dziś klepią ręcznie. Zwykle okazuje się, że połowy kroków w ogóle nie trzeba robić.
- 02
Zakres i wycena
Dzielimy na etapy tak, żeby pierwszy z nich dał realną oszczędność, zanim skończymy całość.
- 03
Budowa etapami
Wdrażamy kawałkami i pokazujemy działające fragmenty. Łatwiej skorygować kurs po dwóch tygodniach niż po pięciu miesiącach.
- 04
Utrzymanie
System, z którego korzysta zespół, wymaga opieki. Zostajemy z monitoringiem i rozwojem kolejnych funkcji.
Zanim zapytasz
Częste pytania
Nie ma tu Twojego pytania? Napisz - odpowiadamy w ciągu 24 godzin.
Zadaj pytanieCzy da się to spiąć z systemem, którego używamy?
Zwykle tak. Jeśli system ma API albo pozwala na eksport danych, da się go podłączyć. Zaczynamy od sprawdzenia dokumentacji Waszego narzędzia i mówimy wprost, co jest możliwe, a co wymagałoby obejścia.
Ile kosztuje taki projekt?
Rozrzut jest duży, bo mieści się tu i prosta automatyzacja za kilka tysięcy, i panel, który zastępuje pracę etatu. Dlatego dzielimy projekt na etapy i wyceniamy każdy osobno - nie musicie decydować się na całość od razu.
Co się stanie, jeśli przestaniemy współpracować?
Kod jest Wasz, dokumentacja też. Piszemy tak, żeby po dwóch latach dało się to rozwijać - także komuś innemu. Bez zamków, które przywiązują klienta do wykonawcy.
Czy nasze dane są bezpieczne?
Dane trzymamy na serwerach w Unii Europejskiej, dostępy dzielimy na role, a wrażliwe operacje logujemy. Przy projektach dotykających danych osobowych ustalamy zakres powierzenia przetwarzania na piśmie.

